Najbliższa niedziela w Hajnówce będzie pełna akrobacji

Już w najbliższą niedzielę, 6 marca, wszyscy chętni widzowie będą mogli obejrzeć przedpremierowy pokaz sztuki „Cyrk” Circo Pitanga. Na widzów czekają niesamowite akrobacje, czary mary, niesforne lwiątka, urocza akrobatka i najsilniejszy człowiek świata. Przedpremierowy pokaz rozpocznie się o 17:00 w sali widowiskowej Hajnowskiego Domu Kultury.

My podpytaliśmy organizatorów i reżysera, skąd biorą pomysły na realizację spektakli.

Redakcja: Skąd pomysł na takie akrobatyczne widowisko?

Agata Rychcik – Skibiński: Spotkaliśmy się w 2012 roku w Gdańsku. Tam obejrzeliśmy piękny spektakl, który koniecznie chcieliśmy przełożyć na scenę naszego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Wertep. Nie było łatwo, ale efekt jest niesamowity. Już wówczas wiedzieliśmy, że widzowie będą zachwyceni. Reakcja na gdański spektakl była adekwatna do wrażeń. Aktorzy zostali nagrodzeni wielkimi brawami, a publiczność podczas ich występów z zapartym tchem śledziła podniebne piruety i salta. Artyści byli wówczas po raz drugi w Polsce, a po raz pierwszy pojawią się na Podlasiu. Kiedy zobaczyli produkcje A3Teatr w reżyserii Darka Skibińskiego, rozmowy nabrały tempa. Potrzebowali reżyserskiego wsparcia do wydobycia z nich dusz aktorskich. Marzyli o spektaklu, który połaczy publiczność i opowie historię prostą, ale jednoczesnie zabawną. Spektakl o cyrku z występami akrobatów jest nowością. Wyzwanie kusiło nas przez miesiąc i w końcu – stało się. Dlatego teraz możemy zaprosić na pokaz przedpremierowy.

Darek Skibiński: Grupa ze Szwajcarii zgłosiła Się do mnie, żebym wsparł ich opracowując scenariusz i reżyserując ich pomysł. Są akrobatami. Potrzebowali spojrzenia reżyserskiego i dopasowania ich umiejętności do profesjonalnego scenariusza.

Redakcja: Skąd czerpią Państwo inspiracje?
Agata Rychcik – Skibiński: Na ten temat więcej powie Darek. Ja od siebie stwierdzam tylko tyle: jego umysł jest niezwykły, a skojarzenia zaskakujące. Nieustannie pracuje, przetwarza w głowie obrazy, muzykę, łączy wątki, tworzy kolaże.

W domu mamy tysiące książek, albumów, jeszcze więcej nagrań muzycznych. Takie otoczenie sprawia, że inspiracje przychodzą same. Do tego dodać trzeba osobistą kreatywność i harmonijne spacery po lesie. I mamy część odpowiedzi.

Darek Skibiński: Ja się po prostu tym zajmuję. Jestem reżyserem z wykształcenia, wykładowcą w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, byłem jurorem i wykładowcą dla zespołów teatralnych, realizuję mnóstwo międzynarodowych przedsięwziąć, a przede wszystkim jestem człowiekiem, który nieustannie zajmuje się teatrem myślami.

Redakcja: Jak dużym zainteresowaniem i frekwencją cieszą się Państwa spektakle?

Agata Rychcik – Skibiński: Mamy bardzo różne spektakle – dla dojrzalej widowni, dla dzieci, także dla widowni familijnej. Realizujemy spektakle salowe, w których ilość miejsc uzależniona jest od możliwości technicznych. Ale organizujemy też spektakle plenerowe – wówczas naszych widzów może być liczbą zupełnie nieograniczoną.

Jak przypomnę sobie, że zaczynaliśmy ze spektaklami Wertepu przed 6 laty w miejscowościach, publiczność nie wiedziała czego się spodziewać. Była nieśmiała, ale jednocześnie ciekawa i przyjazna. Z roku na rok widzów przybywało i coraz częściej okazywało się, że  mają własne gusta i oczekiwania. Zaczęli o nich mówić, stając się częścią Wertepu, zapraszając swoich znajomych.

Dla przykładu powiem, że w Policznej, w której zamieszkuje około 100 osób, na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Wertep publiczność jest 3,5 raza większa. To 350 osób, dla których Wertep jest częścią ich lokalności, swojskim produktem, idealnie do nich dopasowanym, z którym się utożsamiają.
2 lata temu w Sali w Kleszczelach wszyscy się nie mieścili. W Policznej jest duża sala świetlicowa – tutaj też nie można powiedzieć, że pomieszcza się wszyscy. Dlatego z działaniami teatralnymi wychodzimy w plener, rozgrywamy spektakle także wokół sal. W wielkiej Sali w Hajnówce również trudno o miejsce siedzące.

Darek Skibiński: Na Tajwanie oglądało nas średnio 500 osób. Na nasze lokalne warunki salowe, w pomieszczeniu zmieści się około 180 osób. Mając na myśli otwartą przestrzeń, można mówić o ogromnych ilościach widzów. Przy realizacji Festiwalu Wertep musimy się nieźle nagimnastykować, żeby wszystko było zgodnie z założeniami.

Redakcja: Czy w planach mają Państwo pomysły na kolejne niezwykłe przedsięwzięcia?
Agata Rychcik – Skibiński: Oczywiście, plany mamy wielkie. Brak nam czasu na wszystkie realizacje, no i wsparcia finansowego ze strony urzędów.

Darek Skibiński: 5 scenariuszy już czeka w kolejce. Do tego mogę powiedzieć, że Międzynarodowy Festiwal Teatralny Wertep został wytypowany do udziału w projekcie, w którym będziemy przyjmować 8 osób rocznie na staże artystyczne. Będą to ekipy zagraniczne z Europy Wschodniej i Centralnej, które najpierw będą reprezentować Wertep w Polsce, następnie w krajach, z których do nas przyjechali. Takie są plany i będziemy je realizować.

Redakcja: Ilu artystów będzie można zobaczyć w spektaklu „Cyrk” Circo Pitanga?
Agata Rychcik – Skibiński: To 2 aktobatow – Loise Haenni ze Szwajcarii i Oren Schreiber z Izraela. Ciekawostką może być to, że Oren ma polskie korzenie. Jego ojciec urodził się właśnie w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.

chlip_pitangi_bonus-5-smallchlip_pitangi_circ-smallchlip_pitangi_demo-2-small

 Zdjęcia dzięki uprzejmości Agaty Rychcik – Skibiński

Autorem zdjęć jest Piotr Chlipalski

mechanik samochodowy Hajnówka

Forum Hajnówka - Dołącz do dyskusji o tym artykule

Region: Hajnówka Tagi: , , , ,

Udostępnij Wiadomość

Podobne posty