O zanikającej tradycji wypieku korowaja

Już w czwartek, 1 maja, o 11:00 czekają nas warsztaty pieczenia tradycyjnego korowaja. Organizowane są w świetlicy w Michnówce. W role nauczycielek i specjalistek od tradycyjnego wypieku, wcielą się seniorki, wolontariuszki Stowarzyszenia Storczyk działającego w Michnówce, mieszkanki wsi Eliaszuki oraz Michnówka.

Korowaj jest drożdżowym ciastem weselnym bez którego nie mogło się odbyć żadne wesele na Kresach Wschodnich. Podczas warsztatów ich uczestnicy będą mogli zobaczyć w jaki sposób korowaj się wypieka oraz poznać i posłuchać tradycyjnych przyśpiewek i pieśni biesiadnych w języku białoruskim.

Tradycyjny korowaj wypiekany był w czasie wieczoru panieńskiego u panny młodej. W przeddzień ostatniego wieczoru przyszłej żony, matka chrzestna wraz ze starszą druhną chodziły po wsi i zapraszały kobiety na wieczór panieński. Korowaj nieprzypadkowo wypiekany był przez same kobiety. Na czas wypieku mężczyźni mieli zakaz wstępu do kuchni. Jeśli się pojawiali, byli obsypywani mąką lub kobiety robiły im różne psikusy.

Kobiety wypiekające drożdżowy chlebek weselny nazywane były korowajnicami. Korowaj musiał być okrągły, rumiany, koniecznie przystrojony w warkocze, kwiaty a także gąski z ciasta. Powinny znaleźć się na nim również postaci młodej pary z ciasta. Dodatkowo ciastem obwijano także „dwajany” stanowiące symbol pary młodej oraz „trajany”, które oznaczały nie tylko Trójcę Świętą, ale symbolizowały też płodność i miały wpływać na powiększenie rodziny.

Podczas wypieku śpiewano tradycyjną przyśpiewkę: „Karawaj nasz charoszy bo charo szyje karawajnicy jaho pakli, karawan nasz kruhły bo kruhłyje karawajnicy jaho hibali, karawan nasz rumianu bo karawajnicy rumianyje”.

Oprócz ozdób na korowaju, korowajnice musiały zrobić husaczku. Zabierały je do domu, by wynagrodzić tym prezentem swoją nieobecność mężom. Korowaj wypiekano w piecu chlebowym. Na weselu pojawiał się dopiero drugiego dnia. Uroczystego wniesienia dokonywał marszałek weselny. Najpierw jednak musiał go wykupić od korowajnic. Po wykupieniu przykrywany był czerwoną chustą symbolizującą nie tylko kolor miłości, ale również chroniącą od złego uroku. W drugim dniu wesela korowaj był dzielony i obdarowywano nim gości weselnych którzy wręczali prezenty młodej parze.

Współcześnie wypiek korowaja zanika. Dlatego cieszy inicjatywa podjęta przez Stowarzyszenie Storczyk. Warsztaty z wypieku korowaja odbędą się w ramach projektu „Promocja walorów turystyczno-krajoznawczych oraz dziedzictwa kulturowego gminy Narewka i Puszczy Białowieskiej”. Stowarzyszenie chce pokazać młodemu pokoleniu oraz turystom bogactwo tradycji i utrwalić warsztaty przy pomocy kamery i aparatu.

Więcej o wypieku korowaja wraz z podaniem przepisu napiszemy w relacji z warsztatów, na które się wybieramy.

korowaj

Informacje dzięki uprzejmości Elżbiety Kuncewicz

mechanik samochodowy Hajnówka

Forum Hajnówka - Dołącz do dyskusji o tym artykule

Region: Narewka Tagi: , , ,

Udostępnij Wiadomość

Podobne posty

Loading Facebook Comments ...